Opublikowano 06.01.2026
W dobie drastycznie rosnących cen energii, przedsiębiorcy stają przed trudnym wyzwaniem: jak utrzymać rentowność produkcji, nie rezygnując z wydajności? Odpowiedź często kryje się w sercu zakładu – w kompresorowni. Statystyki są nieubłagane: w typowym zakładzie przemysłowym sprężone powietrze odpowiada za nawet 40% całkowitego rachunku za prąd.
Czy można te koszty realnie obniżyć? Tak. Kluczem do sukcesu jest zrozumienie różnicy między standardową maszyną a technologią zmiennoobrotową (VSD).
Wybierając kompresor śrubowy, wielu przedsiębiorców wpada w pułapkę niskiej ceny początkowej (CAPEX). Skupienie się wyłącznie na kwocie widniejącej na fakturze zakupu to błąd, który w dłuższej perspektywie generuje ogromne, niepotrzebne koszty. Aby rzetelnie ocenić opłacalność inwestycji, należy spojrzeć na tzw. wskaźnik TCO (Total Cost of Ownership).
Analizy eksploatacyjne w perspektywie 10 lat użytkowania urządzenia są bezlitosne: koszt zakupu i instalacji sprężarki to zaledwie 10-20% wszystkich wydatków. Co dzieje się z resztą funduszy? Kolejne 10% pochłaniają okresowe serwisy i części zamienne. Natomiast lwią część – nawet 70-80% całkowitych nakładów – stanowią wydatki na energię elektryczną.
W tym kontekście widać wyraźnie, że „tania” maszyna o niskiej sprawności energetycznej staje się w rzeczywistości najdroższym elementem wyposażenia hali produkcyjnej. Przy obecnych, niestabilnych cenach prądu, każda kilowatogodzina zaoszczędzona dzięki wydajniejszej pompie czy lepszemu sterowaniu przekłada się bezpośrednio na marżę Twoich produktów. Dlatego inwestycja w nowoczesną energooszczędność to nie „ekologiczna moda” czy zbędny wydatek, ale twarda kalkulacja biznesowa i budowanie przewagi konkurencyjnej na rynku.
Dobrym przykładem standardowego rozwiązania jest
Maszyna ta pracuje w trybie „dociążenie/odciążenie”. Oznacza to, że silnik pracuje z pełną mocą, by dobić ciśnienie do zadanego poziomu, a po jego osiągnięciu przechodzi w bieg jałowy. Problem pojawia się wtedy, gdy pobór powietrza w Twoim zakładzie faluje – wtedy kompresor zużywa prąd na biegu jałowym, nie produkując powietrza.
Jeśli Twoja produkcja jest zmienna, rozwiązaniem jest technologia VSD (Variable Speed Drive), którą znajdziemy w modelu
Falownik (przemiennik częstotliwości) działa jak inteligentny tempomat. Zamiast pracować w trybie 0/1, kompresor płynnie dopasowuje obroty silnika do aktualnego zapotrzebowania na powietrze. Potrzebujesz 30% wydajności? Maszyna zwalnia i pobiera dokładnie tyle energii, ile jest niezbędne.
Nie musisz zgadywać, który kompresor będzie najlepszy dla Twojej firmy. W abc-kompresory.pl pomagamy dobrać sprzęt na podstawie realnych pomiarów zużycia powietrza. Dzięki temu otrzymasz czarno na białym symulację oszczędności, jakie przyniesie Ci technologia VSD.
Zadbaj o efektywność swojej pneumatyki już dziś – Twoje finanse poczują różnicę przy najbliższym rachunku za prąd.
Autorka: Aneta Lisiecka, ABC-Kompresory